Zawór bezpieczeństwa - ochrona przed narastającą frustracją

Ostatnio miałem kilka wybuchów.
Wydawało się, że wszystko jest ok.
Ale przytrafiła się jedna niemiła sytuacja, potem kolejna, potem coraz łatwiej było chwytać następne.
"Im dalej w las, tym więcej drzew"


Zawór bezpieczeństwa - ochrona przed narastającą frustracją


Zanim się nie obejrzałem wulkan zaczął ziać ogniem.
A gdy emocje już opadły i trzeba było się zmierzyć ze zniszczeniami... nic miłego.

Znalazłem dość proste w wykonaniu ćwiczenie.
Taki zawór bezpieczeństwa, żeby wewnętrzne ciśnienie nie wzrosło zbyt mocno.

W ciągu dnia, co jakiś czas zatrzymuję się w działaniu i przyglądam się sobie - wewnętrznie.
Sprawdzam jakie sygnały wysyła do mnie ciało - czy są jakieś wyraźnie napięcia.
Zadaje sobie pytania
  • czy wszystko jest ok?
  • jeżeli mógłbym coś teraz zmienić to co by to było?
  • jeżeli nie mogę tego zmienić to czy potrafię to zaakceptować?

Pytania tego pokroju ukazują czy nie ma jakiegoś konfliktu z rzeczywistością.
Czy oczekiwania nie psują zabawy w radosne życie.

Jeśli coś jest nie tak, trzeba się z tym uporać.
Dla mnie szybka i dość skuteczna metoda to wyrażenie tego co mi nie pasuje.
Na głos lub na papierze.
Zazwyczaj biorę kartkę papieru, na środku piszę "Zrzut umysłu" i dookoła myśli, które plączą się w umyśle.
Np
  • Ta osoba mnie wkurza
  • Pogoda jest do dupy
  • Bolą mnie plecy, mam tego dosyć chcę spać
  • Nie chce mi się pracować, to jest nudne
  • Kurwa, ten typ nie ogarnia

I tak dalej.
To pozwoli nieco wyjść ze strumienia myśli, przestać się z nim identyfikować i wystąpić w roli obserwatora.
Przecież to oczywiste, że nie jestem swoimi myślami, one nie są wyrocznią i faktami. Myśli to tylko myśli, projekcje umysłu, nic więcej.
Jeżeli to za mało to robię dłuższą przerwę, idę sobie poleżeć i poobserwować napięcia w ciele. W takiej sytuacji zawsze coś wyskakuje niemiłego na powierzchnię i można z tym popracować.

Ale można działać zanim wulkan zacznie prychać siarczystym dymem.
Tutaj przydaje się praktyka uważności i obserwacji umysłu.

Jeżeli zauważam osądzającą myśl, np "Ta osoba mnie denerwuje" to zmieniam to na "Pojawiła się myśl, że ta osoba mnie denerwuje" i tak pozostaję w roli obserwatora umysłu, nie następuje identyfikacja.
Oczywiście umysł będzie podkładał kolejne koncepcje do łyknięcia.

Uważność to klucz

Komentarze:

Ten wpis nie był jeszcze komentowany.

Dodaj komentarz

* - pole wymagane


 

Podobne wpisy:

  • Wieczorna medytacja przed snem - retrospekcja i rozwijanie wdzięczności

    Wieczorna medytacja przed snem - retrospekcja i rozwijanie wdzięczności

    Doskonałym momentem na medytację jest chwila przed pójściem spać. Zanim oddam swoje ciało objęciom Morfeusza wykorzystuję pokłady silnej determinacji i jeszcze ten jeden raz kieruję swoją uwagę do wnętrza. Siadam wygodnie. Zamykam oczy. Skupiam swoją uwagę na oddechu. Obserwuję doznania fizyczne w ciele. Zdaję sobie sprawę ze swojego stanu emocjonalnego. Zastanawiam się nad minionym dniem. Przywołuję ważniejsze wydarzenia. Zauważam jakie mają dla mnie znaczenie. Zwraca ...
  • Medytacja przed zmianą aktywności - prosta technika zwiększająca uważność

    Medytacja przed zmianą aktywności - prosta technika zwiększająca uważność

    Zauważyłem, że często będąc w ciągu różnych aktywności, płynąc w strumieniu myśli, wykonuję automatycznie czynność za czynnością. Bez głębszych refleksji i świadomości ciała, w oderwaniu od bycia obecnym. Bez wyraźnej intencji. Automatyczne dryfowanie pośród fal codzienności. Postanowiłem to zmienić. Wpadł mi do głowy pomysł na krótkie medytacje, chwile uważności. Skupienie się na swoim wnętrzu i prawdziwej, szczerej intencji dotyczącej tego co chcę zrobić i ...
  • Pośpiech - źródło napięć w ciele i przyczyna frustracji

    Pośpiech - źródło napięć w ciele i przyczyna frustracji

    Im dłużej praktykuje medytacje tym bardziej jestem świadomy swojego ciała. Doświadczam dużo bogatszej gamy odczuć fizycznych niż w przeszłości. Bardzo duża zmiana jest odczuwalna po kursie Vipassany. Wracam do domu i jestem dużo bardziej zrelaksowany. Dookoła siebie dostrzegam wtedy wszechobecny pośpiech. Pędzenie by coś zrealizować, coś osiągnąć. Szybkie jedzenie, szybkie zakupy, szybka rozmowa, szybka jazda samochodem, szybki spacer. Dopiero jak zacząłem obserwować sam ...
  • Medytacja dla programisty

    Medytacja dla programisty

    W grudniu 2016 odbyłem swój pierwszy kurs Vipassany. Od tego czasu moje życie diametralnie się zmieniło. Zostało gruntowanie przewartościowane. Programowanie - tworzenie stron przestało być moim numer 1. Na tym miejscu po dziś dzień jest medytacja Vipassana - czyli debugowanie najwspanialszego biokomputera jakim jest połączenie ciała i umysłu Do kolejny rozdział mojego życia. Mojej uznanie dla tej techniki i korzyści z jej praktykowania były i są takie duże, że nie potrafiłem ...
  • Medytacja świadomego oddechu - Ānāpāna

    Medytacja świadomego oddechu - Ānāpāna

    Obserwacja oddechu jest jedną z najpopularniejszych technik medytacji. Świadome oddychanie jest również mocną podstawą innych technik medytacyjnych oraz wielu aktywności ruchowych. Oddech zawsze nam towarzyszy, jest z nami wszędzie. To czyni go doskonałym obiektem medytacji. Dodatkowo sposób w jaki oddychamy daje nam informację o naszym stanie emocjonalnym. Oddech gdy jesteśmy spokojni jest wyraźnie inny od tego gdy jesteśmy pod wpływem silnych emocji. Praktyka ta polega na ...
  • Dystans do procesów myślowych - Powrót do zmysłów

    Dystans do procesów myślowych - Powrót do zmysłów

    Kolejna ciekawa książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie tyle co ją przeczytałem, ale na bieżąco zrobiłem wszystkie ćwiczenia w niej zawarte. Niektórych z nich dalej używam. Co ciekawe z główną koncepcją spotkałem się przed przeczytaniem książki. Doświadczyłem tego osobiście. Jadąc pociągiem obserwowałem zmieniający się krajobraz za oknem. Byłem zrelaksowany, wszystko było OK. W pewnym momencie przypomniałem sobie, że jakaś część aplikacji, którą ...
  • Odpowiednie nastawienie do medytacji

    Odpowiednie nastawienie do medytacji

    Praktykuję regularnie medytację od ponad 5 lat. Mimo to cały czas popełniam błędy. Wciąż na nowo odkrywam, że dałem się uwieść ego i gdzieś na manowcach krążę za swoim ogonem Jakiś czas temu znalazłem ciekawą książkę, e-booka: Nie gardź skazami one cię wyśmieją A tam w dość przystępny sposób opisane właściwe nastawienie do medytacji. Przeczytanie tego otworzyło mi oczy na moje błędy. Na to, że medytując często czegoś oczekuję, czegoś szukam, chcę ...
  • Jak medytować nie dodając kolejnych zadań do codziennego harmonogramu

    Jak medytować nie dodając kolejnych zadań do codziennego harmonogramu

    Gdy wpadłem w sidła Vipassany, tuż po powrocie z kursu, medytowałem w domu jak Budda przykazał. Jedną godzinę rano i jedną wieczorem. I tak przez rok. Co ciekawe to zbyt dużo korzyści nie uzyskałem. Później uświadomiłem sobie, że praktykowałem nieprawidłowo. Z kursu na kurs uświadamiałem sobie to co jest tam wałkowane wielokrotnie. Żeby nie kierować się pragnieniami, żeby zachowywać zrównoważony umysł. W moim przypadku oznacza to, że nie ma co się spieszyć do ...
  • Błyskawiczne medytacje w ciągu dnia dla zwiększenia świadomości emocjonalnej

    Błyskawiczne medytacje w ciągu dnia dla zwiększenia świadomości emocjonalnej

    Po rozpoczęciu przygody z Vipassaną wpadłem na pomysł, żeby stworzyć sobie jakiś sygnał w ciągu dnia, który by mi przypominał żeby być świadomym. Testowałem przeróżne sposoby i obecnie korzystam z zegarka na rękę z interwałowym alarmem. Dzięki niemu mam wyraźny sygnał, że czas sprawdzić swój stan świadomości. Ale im więcej praktykuję, im więcej jest w mojej głowie myśli powiązanych z medytacją tym ten sygnał pochodzi z wewnątrz a nie zewnątrz. Ok. Jest ...
  • Kompulsywne objadanie się - w poszukiwaniu korzenia uwarunkowania

    Kompulsywne objadanie się - w poszukiwaniu korzenia uwarunkowania

    Od kilku lat obserwuję u siebie zaburzoną relację z jedzeniem. Nigdy wcześniej nie zauważałem żadnych dysharmonii w tej płaszczyźnie. Jadłem kiedy tego potrzebowałem. Może czasem się objadałem, ale nie miałem z tego powodu dolegliwości fizycznych czy wyrzutów sumienia. Od raz na jakiś czas zjadłem trochę więcej. Nie troszczyłem się za bardzo to co jadłem. Nie koniecznie to było zdrowe jedzenie. Czasy młodości rządziły się innymi priorytetami. I to właśnie jest kluczowe. Gdy nie ...