Wszystko co mnie w życiu spotyka jest najlepsze co może się wydarzyć.
Przeczytałem to w jednej z książek poświęconej Zen.
Jest to stwierdzenie mające wielką moc. Oddaje wielki ciężar związany życiem - wątpliwości, strach, niepokój - w ręce Wyższej Inteligencji Wszechświata, lub Bogu, jak to woli.
Ważne jest to, że ufam iż to co mi się przytrafia nie jest przypadkowe, natomiast służy wyższemu celowi. Moim zdaniem tym celem jest szansa stania się najwspanialszą istotą jaką może stać się człowiek. Są to okazje aby rozwijać, spokój, akceptację, zaufanie, Miłość. Szanse aby urzeczywistniać największy potencjał człowieka.
Tym największym potencjałem jest natura Buddy, przywrócenie połączenia z Wszechświatem i powrót umysłu do roli narzędzie pomagającego w życiu.
Gdy w bardzo trudnych chwilach przypominam sobie, że wszystko co mnie w życiu spotyka jest najlepsze co może mi się przytrafić to nabieram dystansu do problemów. Jak to powiedział jeden z moich nauczycieli Vipassany: Dhamma is here.
Nie ma powodów, żeby się zbytnio przyjmować, gdy pojawia się problem należy się przed nim pochylić, użyć umysłu do opracowania najlepszego działania i je podjąć... i tyle. Zmartwienie nic nie pomoże, wręcz przeciwnie. Pozytywne podejście i uśmiech pomaga.
Pozostaje jeszcze jedna sprawa w pozytywnym podejściu do życia. Warto ją stosować, zawsze i wszędzie. Mi się to udaje przy większych problemach, ale mniejsze sprawy często zaprzątają mój umysł i mija trochę czasu zanim sobie to uświadomię.
Ostatnio w jednym z nagrać na YouTube usłyszałem, że świadomą osobę można poznać po tym jak reaguję na nieprzyjemne wydarzenia. Czy wykazuje się niechęcią, czy otwartością i gotowością do szukania rozwiązania - najlepszego, możliwego działania.
Dlatego utrwalam w sobie te wspaniałe credo
Wszystko co mnie w życiu spotyka jest najlepsze co może mi się przytrafić
❤️💜❤️
Obym pamiętał o pozytywnym nastawianiu do życia.
Obym rozwijał cierpliwość i otwartość.
Obym był wolny od oceniania wydarzeń i innych istot.
Obyśmy wszyscy byli szczęśliwi i wolni od cierpienia.
❤️💚❤️
Tagi:
dhamma, nastawienie, pozytywna energia, pozytywne myślenie, pozytywne nawyki, wiara, wszechświat, wu wei, zaufanie, zen, pozytywne nastawienie
Powiązane szukania:
wszystko co mnie spotyka jest najwspanialszą rzeczą, co jest w życiu najważniejsze, co jest w życiu najważniejsze i dlaczego, co jest najważniejsze w życiu człowieka, co jest najważniejsze, co jest najważniejsze w życiu, co jest dla ciebie najważniejsze w życiu, co dla ciebie jest w życiu najważniejsze, co w życiu jest najważniejsze, co to jest intencja

Dziś wychodziłem z głodówki jednodniowej. Była raczej zrównoważona i dość łagodna, miałem sporo czasu, żeby medytować gdy pojawiały się ciężkie doznania w ciele. Wychodziłem na spacery mimo braku siły i początkowej niechęci. Dzięki takiemu przebiegowi miałem dziś z rana dużo pozytywnej energii i odpowiedniego nastawienia by podejmować wyzwania dnia 😎 Życie postanowiło mnie przetestować. Najpierw gdy skończyłem wyciskać sok to cześć która zostawiłem w szklance rozlała mi się na blat kuchenny....

Zauważyłem, że już od jakiegoś czasu wpadłem w koleiny codzienności. Nie ma wielkiej tragedii, nie wciągnęła mnie praca i inne obowiązki nie pozostawiając przestrzeni na nic innego. Dość płynnie przechodzę z jednego dnia w kolejny. Wykorzystuję chwile, a czasem większe okazje żeby zrobić coś nowego, świeżego, przekroczyć strefę komfortu. Mimo to widzę, że pewne korzystne nawyki wcześniej praktykowane teraz odeszły w zapomnienie. Najważniejszy rdzeń - regularna medytacja, wciąż jest utrzymywane p...
Jestem wdzięczny za dzisiejszy dzień, w którym doświadczyłem mocy pozytywnego nastawienia do tego co mnie spotyka. Różnie się działo, czasem było łatwo, czasem wybuchały kłótnie. W momentach, których zachowywałem zrównoważony umysł udawało mi się okazywać spokój i podejmować mądre decyzje prowadzące do rozładowania napięcia i rozwiązania konfliktu. Na ile mogłem na tyle starałem się zachować czujność i uważność by podchodzić do wszystkiego z dystansem. By nie zapominać, że wszystko co mnie spoty...
Wykorzystując korzyści z łączenia medytacji z afirmacją postanowiłem pogłębiać temat i wspierać różne sfery życia. Powodzenie, dostatek, obfitość - jakkolwiek by to nie brzmiało, to są to ważne i pozytywne stany w życiu. Zacząłem je wspierać poprzez medytację z afirmacją. Działanie jest proste, Przygotowuję umysł poprzez medytację Gdy jestem wyciszony to wypełniam umysł treściami związanymi z obfitością, dostatkiem, powodzeniem materialny, finansowym Rozszerzam pojmowanie obfitości o wydarzenia...
Połączenie medytacji z afirmacją może mieć bardzo pozytywne skutki. Sam obserwuję to u siebie. Często jestem pod wrażeniem jak szybko pojawiają się efekty. Medytacja jest dla mnie zwróceniem się do wnętrza, albo dokładniej zdaniem sobie sprawy z wnętrza - z umysłu i procesów umysłowych, z ciała i doznać fizycznych. Doświadczanie z chwili na chwilę wpływu umysłu na ciało i ciała na umysł. Zakotwiczenie się w chwil obecnej. To w takim stanie podwyższonej samoświadomości przychodzi zrozumienie sie...
Myśli mają moc kreowania. Na subtelnym poziomie mózgu tworzą połączenia między neuronami. Na abstrakcyjnym poziomie umysłu tworzą schematy myślowe i nawyki. Myślenie tworzy tory po których coraz łatwiej porusza się umysł. To zjawisko skutkuje powstawaniem dwóch skrajnych cech osobowości: optymista i pesymista. Dlaczego by nie wziąć odpowiedzialności za swoje myśli i świadomie kreować swój sposób myślenia? To wydaje się oczywiste. Jedyna przeszkoda, dość uniwersalna w rozwoju to stare nawyki. Ale...
Przepis na udany dzień? Dobry start o poranku to solidny fundament 😎 Poranny entuzjazm to pożywna energia, która pomoże z niejednym wyzwaniem. Dziś wstałem wcześnie, bez budzika. Miałem dużo czasu dla siebie. Na początek kilka minut gimnastyki. Ciało z rana jest zaspane i zastygnięte. Delikatne ćwiczenia rozciągające to wyśmienity początek. Wspaniale pobudzają energię w ciele i delikatnie rozbudzają. Następnie przyszedł czas na medytację. Jestem w trakcie przygotowania się na kolejny kurs Vipass...
Przez kilka lat praktykowałem branie zimnych prysznicy. Gdy jeździłem do pracy rowerem to robiłem to rano i czasami wieczorem. Gdy zacząłem pracować w domu to przełożyłem tą praktykę na wieczór. Ale przyszedł i czas... dość niedawno, gdy doszedłem do wniosku, że zimny prysznic zbyt mocno obciąża ciało i powoduje napięcia. Nie służy mi. Podzieliłem się z kolegą moim spostrzeżeniem odnośnie szkodliwości zimnych prysznicy dla mnie. Powiedział, że to może być sztuczka umysłu, dobrze się temu przyjrz...
Z bieganiem u mnie jest tak, że mam momenty gdy to robię codziennie i są też etapy gdy porzucam tą aktywność całkowicie. Z każdym kolejnym wznowieniem biegania robię to nieco inaczej. Wyciągam wnioski z poprzednich doświadczeń, robię korekty i rozpoczynam tworzenie nawyku na nowo. Z każdym razem w bieganiu jest więcej uważności i luzu. TO jest moim głównym celem - rozwijanie uważności w aktywnym spędzaniu czasu - w tym przypadku bieganiu. Ale kolejnym ważnym celem albo raczej cechę jest takie bi...
Kolejny rok minął, to dobry moment na podsumowanie własnej ścieżki, którą obrałem. Ocenienie tego co jest dla mnie korzystne a co tylko przeszkadza. Zrezygnowałem na jakiś czas z list rzeczy do zrobienia, ze sztywnego trzymania się celów. Pozwoliło mi to nabrać trochę dystansu i luzu. Zaczęło mi to dobrze robić, Pojawiła się pomału radość z drobnych rzeczy. Wyluzowałem się ale też z czasem zacząłem grzęznąć w niekorzystnych nawykach. Zamiast walczyć z niekorzystnymi działaniami wolę przywrócić...
Co jakiś czas odkrywam jakiś system samorozwoju, najczęściej pod wpływem przeczytanej książki. Później go wykorzystuję przez jakiś czas, łącze z innymi metodami. Testuję i sprawdzam czy działa w moim przypadku. W wyniku takich testów wyłuskuję coś co jest proste i dobrze działa. Coś co jest jak cios Bruce'a Lee - mały wysiłek duża skuteczność. Nazbierałem już trochę takich technik, czy nawet prostych działań. Czasem o nich zapominam, dlatego postanowiłem je skompletować i utrwalić w postaci cyf...
Z afirmacjami pracowałem już wiele lat temu. Powtarzałem sobie "Jestem Miłością", "Jestem świadomy i uważny", "Wykraczam po za swoje lęki", ale spektakularnych skutków nie doświadczyłem. Dlaczego? Myślę, że nie w pełni wierzyłem w to co afirmuję. Kolejna sprawa, że inne działania jakie wykonywałem były sprzeczne z tym co wypowiadałem. A więc afirmacja nie miała wystarczającej siły przebicia. To było kiedyś. Teraz doświadczam jak właściwa intencja i afirmacja, zgodna z moimi wierzeniami i wartośc...
Z każdym dniem wzmacniam pozytywny i korzystny nawyk codziennej porannej medytacji. Po powrocie z ostatniego kursu nabrałem dużej motywacji by utrzymać praktykę. Nie wynika to z chęci osiągnięcia czegoś, czyli z pragnień umysłu. Jest to efekt wynikających z medytacji korzyści. Korzyści, które wyraźnie doświadczam po każdej medytacji. Utrzymanie ciągłości porannych sesji medytacyjnych jest o tyle łatwe, że budzie się wcześnie rano. Jest to bardzo naturalne i pomocne. Z rana mam już idealną sytua...
Doszedłem do momentu w którym mam już przesyt medytowania w zaciszu domowym. Nie żeby mi się znudziła medytacja, wręcz przeciwnie, nabrała głębi i co raz mocniej odczuwam, że każda sesja przynosi korzyści - uwalnia mnie od zbędnego balastu. Rzecz w tym, że wytworzyłem dużą nierównowagę. Dużo medytuję na siedząco a mało praktykuję w oparciu o zwykłe codzienne aktywności. Poczułem energię by to zmienić. Zacząłem jeździć do biura, raz na tydzień. Ale to za mało, dalej czułem, że ograniczam się, że...
Po raz kolejny po powrocie z kursu Vipassany mam zapał żeby utrzymać ciągłość praktyki. Jak nigdy dotąd odczuwam potrzebę i wartość porannych medytacji. Budzę się naturalnie w okolicach 4:00 to jest rytm z kursów medytacyjnych. Wstaję i delikatnie rozbudzam ciało. Nie ćwiczę za dużo, chcę rozpocząć obserwację umysłu i ciała w takim stanie jakimi są po przebudzeniu. Zazwyczaj nie odczuwam entuzjazmu i energii do medytacji. Mimo to siadam, przykrywam się swoim ulubionym kocem 🥰 i zaczynem praktykę...
Odświeżyłem przeczytaną jakiś czas temu lekturę - Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty - James Clear Doszedłem do wniosku, że dziś nieco inaczej zaplanuję swój dzień. Sporządzę listę zadań do wykonania, ale źródłem tego będą wartości jakie chcę realizować swoim działaniem. Natomiast te wartości będą cechami tożsamości którą pragnę urzeczywistniać. Tożsamość to zaangażowany pracownik - profesjonalny, uważny programista. Wartości jakie określają taką tożsamość to: zaangażowanie uważno...
Jaki jest cel medytacji? Po co ją praktykuję? Prawie od samego początku mojej przygody z medytacją cel był ten sam - osiągnięcie wyższych stanów świadomości. Potem gdy zacząłem jeździć na kursy medytacji Vipassana zauważyłem, że ta medytacja oczyszcza umysł z uwarunkowań, a ciało z napięć. Przywraca naturalny potencjał jaki drzemie w człowieku. A według przekazów prowadzi do ostatecznego celu - oświecenia. Moja celowość uległa zmianie. Teraz dążyłem do oczyszcza się i zmierzania ku wyzwoleniu z...
Już od dłuższego czas chodził mi po głowie pomysł, żeby zacząć się uwalniać od treści umysłowych. W skrócie chodzi mi o to, że jak pojawiają się jakieś myśli w głowie, opinie na temat kogoś lub czegoś to żeby nie trzymać tego w sobie tylko wyłonić to na światło dzienne. W spokojny i nieoceniający sposób, z pełną szczerością i akceptacją oznajmić co się we mnie wydarza. Dla przykładu - widzę, że moja życiowa 😍 partnerka zostawia brudne naczynia po śniadaniu. W głowie pojawiają się komentarze i oc...
Przez jakiś czas wypadłem ze swoich sprawdzonych, pozytywnych nawyków. Jednym z nich wieczorna praktyka wdzięczności wykonywana z dziećmi tuż przed zaśnięciem. Czasem nawyk staje się trochę automatyczny i gdy po dłuższej przerwie się do niego powróci to można doświadczyć powiewu świeżości. Tak też jest w moim przypadku świadomego praktykowania wdzięczności. Już zapomniałem jaką wielką, pozytywną moc ma ten nawyk. Umysł łatwo klei się do negatywnych rzeczy i jest niczym teflon na pozytywne wydar...
Jestem wdzięczny za wyćwiczony i umocniony spokój umysłu. Niezależnie co mnie spotyka wiem, że jest na najlepsze dla mnie, trudne chwile moją moc wzmacniania i weryfikacji swojej postawy. Dziękuję za uważność, która pomaga mi wychwycić momenty, w których zaczynam dryfować w czarne myśli. Dziękuję, za moc do kreowania swojej rzeczywistości z pełną odpowiedzialnością. Nie chodzi o przykrywanie trudnych emocji pozytywnym myśleniem. Gdy doświadczam smutku to robię mu przestrzeń, odczuwam go, ale...