webfly.pl

Medytacja, uważność i samorozwój - Pamiętnik Ziemianina | W odwadze by kroczyć w swojej Prawdzie

Menu

Korzyści i refleksje po służeniu na kursie medytacji Vipassana

Powróciłem z kolejnego kursu medytacja Vipassana, a konkretnie ze służenia na 8 dniowym kursie Satipatthana Sutta.
Każdy taki wyjazd jest dla mnie głębokim przeżyciem. Wracam bogaty o nowe doświadczenia dotyczące natury umysłu i ciała.
Sposób w jaki praktykuję zostaje poddany dogłębnej weryfikacji. Pojawiają się przemyślenia i refleksje, które prowadzą do drobnych zmian - udoskonaleń.

Ten kurs różnił się pod pewnym względem od pozostałych na których służyłem. Miałem funkcję kierownika kursu, wiązało się to z pewną odpowiedzialnością. Dostałem jasne wskazania, żeby nie wchodzić zbyt głęboko we własne procesy. Najważniejsze jest moje dobre samopoczucie, a utrzymanie go może być trudne gdy w wyniku medytacji Vipassana na powierzchnię wypływają uwarunkowania umysłu, silne emocje czy stany mentalne.

A więc miałem tak praktykować, żeby mieć zrównoważony umysł, być wypoczęty i uważny aby wiedzieć co się dzieje dokoła mnie, aby zdawać sobie czy ktoś nie potrzebuje jakiejś pomocy.

Do tej pory zawsze miałem parcie na własne procesy, nawet na kursach na których służyłem. Teraz nie mogłem sobie na to pozwolić, zbyt duża odpowiedzialność na mnie ciążyła.
Przyjąłem, że moim głównym celem będzie utrzymywanie zrównoważonego umysłu na najwyższym możliwym dla mnie poziomie i indukowanie w sobie radości, tak, żeby uśmiech często gościł na twarzy.
Takie podejście zmieniło sposób w jaki praktykowałem. Wyzbyłem się oczekiwań i rozpocząłem praktykę świadomego oddechu i czystej obserwacji tego co się pojawiało .
Gdy umysł był zamglony i rozkojarzony to obserwowałem ten stan wciąż powracając do oddechu.
Gdy umysł był skoncentrowany i występował proces uwalniania sankhar - uwarunkowań, to obserwowałem to wstrzymując się od ingerencji. 
Gdy umysł planował, obmyślał to akceptowałem to i powracałem do oddechu.
Gdy odczuwałem zwątpienie, niechęć lub zmęczenie to również to akceptowałem, wiedząc, że i te stany przeminął.
Siadając na poduszce medytacyjnej brałem to co było, nie wybrzydzałem i nie szukałem czegoś innego.
Vipassana - doświadczanie to co jest a nie tego co by się chciało aby było.

Okazało się, że takie lekkie podejście do praktyki przyniosło mi dużo spokoju, radości i głębokich doświadczeń.
Był to bez wątpienia jeden z najbardziej stabilnych kursów. Coś niesamowitego i wartościowego. Wewnętrzna stabilność niezależna od okoliczności - coś co chciałbym przenieść do codzienności.

Tym razem nie miałem czasu, żeby robić notatki i wyłapywać złote myśli 😆 ale coś wartościowego zostało w mojej głowie.

Doświadczone mądrości

Właściwe podejście do medytacji

Entuzjazm i radość z możliwości praktykowania, uśmiech do przeciwności i uwarunkowanego umysłu. Dystans do sztywności, niech to będzie zabawa, radość. Przecież sam decyduję jakie mam podejście do tego co robię.
Z takim nastawieniem podchodziłem do sesji medytacyjnych i ogólnie całego pobytu w ośrodku medytacyjnym. Staram się utrzymać takie podejście i w domu, to dużo ułatwia.

Czysta obserwacja bez oczekiwań i poszukiwań - postawa pełna akceptacji

Monitoruję czy umysł nie wytworzył sobie jakiegoś celu. To jest bardzo ważne, bo gdy pojawia się jakiś cel, jakieś pragnienie, to medytacja zaczyna być trudna i nieprzyjemna, zamienia się w walkę z samym sobą.
Sprawdzam stan umysłu i jego intencje jak tylko zauważę, że coś się robi trudno, spada entuzjazm i motywacja. Również przed rozpoczęciem praktyki upewniam się, że nie mam jakiś zbędnych celów pod nosem.

Choroba to okazja do rozwoju

Złapałem infekcje i miałem wspaniałą okazję, aby przyjrzeć się chorobie w głębszym stanie świadomości. Zauważyłem jak ważne jest wsłuchiwanie się w ciało. Jak skupienie się na doznaniach fizycznych wspomaga proces uzdrawiania. Zauważyłem, że umysł co rusz interpretuje to co się dzieje i napina - nie akceptuje stanu osłabienia i związanych z nim nieprzyjemnych doznań. Za każdym razem gdy to zauważałem to intencjonalnie rozluźniałem ciało i poprzez uśmiech i obserwację z dystansem pozwalałem aby umysłu puścił to co chwycił.
To niesamowite, zauważyłem, że choroba stała się głębokim procesem oczyszczającym ciało z napięć i zanieczyszczeń i umysł z uwarunkowań. Szybko zrozumiałem, że to było coś bardzo wartościowego i w naturalny sposób zacząłem odczuwać wdzięczność za tą chorobę.

Potęga myślącego umysłu

To już wcześniej zauważyłem, teraz pogłębiłem zrozumienie. Oczyszczony umysł i głęboki stan świadomości są jak żyzna gleba. Każda myśl jest nasionkiem, które może szybko urosnąć. Podczas kursu miałem kilka sytuacji, które na początku odebrałem jako niewłaściwe, jako błędy. Umysł gdy chwycił się takiej interpretacji to rozdmuchiwał sytuację to miana pożaru. Zdawałem sobie sprawę, że nic wielkiego się nie dzieje, że to umysł nad interpretuje i szuka uwagi... dzięki temu nie wpadałem w zasadzki. Obserwowałem jak pojawiają się zaczepliwe myśli. Na początku co chwilę, później rzadziej, aż przemijały bo ostatecznie, kolejnego dnia nie miały już żadnej realnej wartości, umysł nie miał interesu, żeby je przypominać.

A więc nie ma czym się przejmować i zamartwiać, cokolwiek to jest to i tak przeminie.

Silne pragnienie by się rozwijać

Nie ma nic w złego w pragnieniu by się wyzwolić z cierpienia, by podążać drogą Buddy. Jest to w porządku o ile motywuje do medytacji bez zbędnego napinania się.
Ja mam natomiast tendencję to zbytniego przykładanie się do pracy, do medytacji. Do zbyt dużego obciążania się. Na kursie byłem mocno zrównoważony i zbalansowany i zauważyłem, że takie podejście jest skuteczniejsze i dużo przyjemniejsze.
Rozumiejąc to przemyślałem różne sytuacje w swoim życiu, to jak postępuję i czym się kieruję w pokrewnych sprawach. Uświadomiłem sobie, że ciśnienie na rozwój, na procesowanie się pociąga za sobą wiele niekorzystnych dla mnie decyzji. Chodzi o przyjmowanie przeróżnego rodzaju wspomagaczy medytacyjnych, syntetycznych i roślinnych substancji zmieniających świadomość 😊 ale też i nadmierną suplementację.
Postanowiłem, że zrobię przerwę do końca roku i poświęcę się w pełni praktyce medytacji Vipassana. Będę pracować nad rozwojem i utrzymaniem zrównoważonego umysłu i zbalansowanej praktyki w codziennym życiu.

Motywacja do ciągłości praktyki

Obserwując jak z dnia na dzień wzrastała we mnie świadomość ciała i umysłu. Jak w parze z tym wzrastał spokój i wewnętrzna radość, po raz kolejny zdałem sobie sprawę jak wielki potencjał jest ukryty w człowieku. Jak dużo jeszcze we mnie drzemie. Niczego z zewnątrz mi nie trzeba. Tu chodzi o samoobserwację i odejmowanie, usuwanie opinie, błędnych wierzeń, zbędnych napięć.
Sama Vipassana, czysta obserwacja tego co jest... najpotężniejsza praktyka z jaką się spotkałem w swoim życiu.
Wzbudziłem w sobie wielką ochotę by praktykować więcej niż dotychczas, żarliwie, gorliwie i z uśmiechem na ustach 😍

Obym był szczęśliwy i czerpał radość Życia.
Oby wszystkie istoty mogły praktykować czystą Dhammę.
Obyśmy wszyscy doświadczali spełnienia i Miłości.
❤️

Przygotowanie do służenia na kursie medytacji Vipassana

Nastał dość oczekiwany czas gdy wybieram się na kolejny już kurs medytacji Vipassana w roli służącego. Służyłem już dwukrotnie, więc wiem czego się spodziewać. Ale jest drobna różnica, tym razem jadę z mocną intencja rozwijania praktyki medytacji Metta. Ale od początku. Jak się przygotować na kurs medytacji Vipassana Nie będę pisać szczegółowo, już to zrobiłem wcześniej: Przygotowanie do 10 dniowego kursu medytacja Vipassana Przygotowanie do kursu medytacji Vipassana - Satipatthana Sutta W wie...

Źródło irytacji i rozdrażnienia

Źródło irytacji i rozdrażnienia O czym chcę napisać? - O doświadczeniu w ciele dzięki któremu można uwolnić się od trudnych emocji Dlaczego chcę napisać? - Chcę to co wiem przelać na nośnik. Chcę się z tym podzielić. Dokonać autorefleksji, analizy i być może głębszego zrozumienia. Co chcę przekazać? - Jak zauważyłem połączenie doznań w ciele ze stanem świadomości - stanem emocjonalnym. Kilka lat temu podczas odosobnienia medytacyjnego Vipassany miałem wartościowy wgląd w naturę umysłu i ciała. Zauważyłem, że w niektórych syt....

Podsumowanie po kursie medytacji Vipassana - korzyści i refleksje

Kolejny kurs medytacji za mną. To był mój pierwszy 8 dniowy kurs Satipatthana. Spodziewałem się po nim dużo 😆. Tuż przed przyjazdem na kurs pozbyłem się oczekiwań i dzięki temu efekty mile mnie zaskoczyły 😎 Doświadczona mądrość Zrównoważony umysł Po raz kolejny zrozumiałem czym jest zrównoważony umysł. Jak zawsze zrozumienie odbyło się na głębszym poziomie niż wcześniej... ten proces pewnie będzie się powtarzał do ostatecznego celu - oświecenia 😅 A więc czym jest dla mnie teraz zrównoważony umy...

Przygotowanie do kursu medytacji Vipassana - Satipatthana Sutta

Jadę na kolejny kurs medytacji Vipassana. Tym razem 8 dniowy - Satipatthana Sutta. Ten kurs jest nieco inny. Mogą w nim uczestniczyć uczniowie, którzy byli przynajmniej 3 razy na 10 dniowym kursie Vipassany. Dodatkowo wieczorne wykłady poświęcone są Wielkiej Mowie Buddy o ugruntowaniu uważności - Satipatthana Sutta. Na tym kursie będzie też czas i możliwość żeby studiować głębiej wykład Buddy. Napisałem już bardzo podobny wpis odnośnie przygotowanie się do kursu Vipassany. Teraz powtórzę to co n...

Książki na temat medytacji Vipassana

Praktyka medytacji Vipassana to głównie działanie, aktywność na płaszczyźnie umysłu. Pewna część umysłu obserwuje inne części umysłu i ciało. Te działanie odbywa się przede wszystkim na siedząco z zamkniętymi oczami. Żeby właściwie praktykować ten konkretny rodzaj techniki niezbędny jest udział w kursie Vipassany. Otrzymujemy tam solidny fundament teoretyczny i wraz z nim idzie intensywna praktyka. Często jeden kurs prowadzi do następnych. Ale na kolejnych teoria jest ta sama, wykłady są te same...

Świadomy oddech - 1/10 dzień kursu medytacji Vipassana

Nauka Vipassany na 10 dniowym kursie rozpoczyna się od praktykowania medytacji świadomego oddechu - Anapana. Dopiero jak za pośrednictwem tej techniki zostanie rozwinięta właściwa koncentracja - Samma Samadhi - wtedy jest możliwe rozpoczęcie praktykowania medytacji wglądu - Vipassany. Przez trzy i pół dnia każdy uczestnik kursu obserwuje swój oddech.Naturalny oddech - bez jego modyfikowania. Taki jaki jest.Obserwacja bez oczekiwań, bez niechęci, bez modyfikowania. Obserwacja rzeczywistości od...

Kurs Mindfulness MBCT - wnioski i refleksje na półmetku

Minął miesiąc mojego kursu Mindfulness MBCT. Otrzymałem do wypełnienia krótkie formularz z pytaniami. Tak, żeby zwrócić uwagę przebieg kursu. Z chęcią podzielę się swoimi odpowiedziami :) Jakie masz refleksje na temat swojej praktykiZainteresowałem się kursem Mindfulness aby zwiększyć swoje kompetencję jako osoba prowadząca sesje medytacyjne. Podczas rozmowy z nauczycielką prowadzącą kurs uświadomiłem sobie, żeby wyzbyć się oczekiwań, nie patrzeć na kurs przez pryzmat prowadzenia sesji medytac...

Części umysłu, głosy wewnętrzne i medytacja – jak połączyć Vipassanę z terapią IFS?

Części umysłu, głosy wewnętrzne i medytacja – jak połączyć Vipassanę z terapią IFS? Od lat praktykuję medytację Vipassana. To dla mnie droga powrotu do siebie, do ciała, do uważności. Przeszedłem przez wiele odosobnień w tradycji Goenki i przez długi czas było dla mnie jasne: obserwuj ciało, obserwuj doznania, nie angażuj się w myśli. Ale ostatnio pojawiła się we mnie potrzeba... pogłębienia. Zrozumienia. Dialogu. W tym wpisie chcę przyjrzeć się czterem podejściom, które ukazują różne sposoby rozumienia umysłu: Vipassana wg S.N. Goenki Vipassana wg Ashin Tejaniyi (Theravada) &...

Droga szczęścia i radości – nowa strategia medytacyjna

Droga szczęścia i radości – nowa strategia medytacyjna Droga szczęścia i radości – nowa strategia medytacyjna Ostatnie tygodnie nie były łatwe. Wystarczy, że się położę, a w głowie pojawiają się silne uciski. Napięcia w szyi, splocie, brzuchu. Do tego emocjonalne zniechęcenie, wycofanie, brak energii. Otoczenie mnie irytuje, łatwo oceniam i wchodzę w konflikt. Mimo wielu lat praktyki Vipassany mam wrażenie, że coś nie działa. A może... to nie Vipassana nie działa – tylko moje podejście 📺 Inspiracja: Thanissaro Bhikkhu – „Nóż rozeznania” Zobacz film...

Miesiąc Głębokiej Integracji – Początek Podróży

Miesiąc Głębokiej Integracji – Początek Podróży Rozpoczynam miesięczny proces transformacji, łącząc medytację, psychodeliki, autorefleksję oraz rozwój zawodowy. Wiele razy w życiu doświadczyłem, jak psychodeliki, a zwłaszcza Salvia Divinorum, pomagają przerwać automatyczne schematy myślenia i otwierają przestrzeń na głębszą samoświadomość. Intencja Ten miesiąc poświęcam na: Wzmocnienie poczucia własnej wartości w kontekście zmiany pracy. Przetworzenie i zintegrowanie przeszłych doświadczeń, w tym dziecięcych traum. Pogłębienie praktyki medyt...

Satysfakcja z dyscypliny w utrzymaniu praktyki medytacyjnej

Satysfakcja z dyscypliny w utrzymaniu praktyki medytacyjnej Kolejny kurs medytacji Vipassana przede mną. Jak zwykle robię przerwę od wszelkich czynności, które mnie nie spierają, a które wciąż utrzymuje. Mam na myśli różne uzależnienia - używki,  ale też marnowanie czasu 😆 Na to miejsce wrzucam codzienną medytację. Już po kilku dniach takiej dyscypliny zaczynam odczuwać, że tego właśnie mi trzeba, tego mi brakowało i to mi służy. A po ponad miesiącu regularnej medytacji (1 godzina rano i 1 wieczorem) umysł zaczyna się uspokajać na głębszym poziomie. Zacz...

Głęboki proces medytacji vipassana a uważność w codziennych czynnościach

Podwyższony stan świadomości. Gdy zamykam oczy... zaczyna się. Energia zaczyna intensywniej płynąć, proces oczyszczania z napięć fizycznych nabiera tempa. Zaczynają wypływać uwarunkowania umysłu, gruntowne oczyszczanie. Aż chce się siedzieć i medytować, obserwować ten wspaniały, naturalny proces. Ale nie jestem mnichem. Mam żonę, dzieci, pracę - zobowiązania i dużo drobnych zadań do wykonania w ciągu dnia. Jest już wprawiony w medytacji i dość dobrze zorganizowany. Jedna, dwie godziny medytacji...

Vipassana i zagrożenia

Czy medytacja może być niebezpieczna? Czy istnieją jakieś zagrożenia związane z medytacją Vipassana? Aby odpowiedzieć na te pytania trzeba sobie najpierw uświadomić czym jest medytacja i jak się ją praktykuje na 10 dniowym kursie. Medytacja Vipassana to proces polegający na obserwowaniu ciała i umysłu bez reagowania. Jest to doświadczanie rzeczywistości, która przejawia się z chwili na chwilę w nas samych. Bez oczekiwań, bez wpływania i manipulowania. Doświadczanie rzeczywistości taką jaka jest...

Determinacja i właściwy wysiłek

Determinacja i właściwy wysiłek to cenne cechy przydatne i rozwijane podczas medytacji Vipassana. Determinacja jest postanowieniem, że będę wracać do świadomości oddechu, do świadomości doznać w ciele, do chwili obecnej, do Tu i Teraz. Oznacza to, że gdy podczas medytacji zauważę, że pochłonęła mnie jakaś myśl to zostawiam ją (jakakolwiek miła by nie była) i powracam do praktyki Vipassana. Czasem jest to trudne, ponieważ podczas wchodzenia w głębsze stany świadomości, myśli wyraźnie oddziaływają...

Znudzenie i brak klarowności co do działania

Czasem pojawia się we mnie znudzenie, ciężko mi wystartować i wejść w tryb działania. Częstym powodem może być zmęczenie i tu zazwyczaj mu się poddaję, nie forsuję się i przeznaczam czas na regenerację. Czasem wystarczy 15 minut drzemki żeby zebrać energię do działania. Drugą przeszkodą jaką zauważyłem jest brak klarownego planu działania. Mam mało energii i entuzjazmu i do końca nie wiem za co powinienem się wziąć. Taką sytuacje doświadczam popołudniami i wieczorami. Ale też zauważyłem, że gdy...

Umocnienie w nawyku porannej medytacji

Po raz kolejny po powrocie z kursu Vipassany mam zapał żeby utrzymać ciągłość praktyki. Jak nigdy dotąd odczuwam potrzebę i wartość porannych medytacji. Budzę się naturalnie w okolicach 4:00 to jest rytm z kursów medytacyjnych. Wstaję i delikatnie rozbudzam ciało. Nie ćwiczę za dużo, chcę rozpocząć obserwację umysłu i ciała w takim stanie jakimi są po przebudzeniu. Zazwyczaj nie odczuwam entuzjazmu i energii do medytacji. Mimo to siadam, przykrywam się swoim ulubionym kocem 🥰 i zaczynem praktykę...

Efektywne planowanie czasu pracy

Zauważyłem, że nie zawsze właściwie wykorzystuję czas w pracy. Zdarza mi się, że pobłądzę gdzieś w odmęty internetu i tracę czas na bezwartościowych, a nawet szkodliwych czynnościach. Obserwując sytuacje kiedy jestem zaangażowany w pracę i osiągam stan flow, a kiedy mi nie idzie zauważyłem pewne zależności. Głównymi przyczynami nieefektywnego wykorzystania czasu jest: niezaplanowanie sobie dnia niechęć do zadań które zostały mi powierzone pragnienie by robić coś innego Przeszukałem internet w...

Sama świadomość nie wystarczy - Ashin Tejaniya

Wiele przeróżnych książek przeczytałem w swoim życiu. Sporo z nich jest poświęcona samorozwojowi. Kilka podejmuje temat medytacji. Na chwilę obecną dwie  książki pomogły mi głębiej zrozumieć jak właściwie praktykować medytację Vipassana. Mogłoby się wydawać, że skoro praktykuję już od prawie 5 lat to powinienem wiedzieć jak to się robi 🤓 I tak też często myślałem. Ale gdy trafiłem na publikację Ashin Tehaniya to uświadomiłem sobie jak bardzo się myliłem. Pierwszą książką tego nauczyciela był "Ni...

Medytacja, ciągłość obserwacji, przypominanie i pokora

Jestem bardzo wdzięczny, że trafiłem było mi dane trafić na medytację Vipassana. Od praktykowania tej techniki wiele zmieniło się w moim życiu. Dziękuję, że cały czas zdobywam nowe doświadczenie, które naturalnie weryfikuje mój światopogląd i aktualizuje go. Dziękuję za rozwijającą się umiejętność ciągłej obserwacji. Za rozpęd w praktyce dzięki, któremu jestem zdeterminowany żeby praktykować. Dziękuję za elastyczność dzięki której po zrozumieniu kolejnych aspektów życia udaje mi się porzucić nie...

Wymień destrukcyjny nawyk na rozwijający

To co wyczytałem w książkach o samorozwoju zaczynam urzeczywistniać doświadczalnie we własnym życiu. Największą przeszkodą w byciu szczęśliwym są mentalne zanieczyszczenia umysłu, które powodują ciągłe błądzenie w iluzji i niechciane działanie. Takim przejawem są niekorzystne, destrukcyjne nawyki. Dla przykładu moim jest impulsywne karmienie umysłu śnieciowatymi, sensacyjnymi wiadomościami z mainstreamowych mediów. Podczas pracy mam impuls potrzeby przeczytana czegoś. Otwieram wp.pl i wchłaniam...